Powered By Blogger

niedziela, 20 kwietnia 2014

Opis tytoniu. Cz. 19: Barsdorf's Honey and Rum

Witajcie wszyscy. Dzisiaj przedstawiam Wam kolejny tytoń z serii Barsdorf, tym razem mieszankę miód i rum. Był to mój pierwszy tytoń z kolekcji tytoni zawierających domieszkę rumu. Pierwsze wrażenie z palenia przedstawiało się bardzo ciekawie, ponieważ od razu wyczułem znaczną część jego walorów.
Kupiłem go wczesną wiosną 2013 roku. Wtedy też zakupiłem Barsdorfa waniliowego, ale o nim napiszę później. 
Zaraz po otwarciu koperty wyczułem lekki zapach miodu i rumu. Do tego doszła też woń Virginii. Mieszanka sucha w swojej konsystencji. Nabrałem wrażenia, że musi to być dobry tytoń (idąc za schematem, że mój wiśniowy również jest dobry). Po pierwszym pyknięciu poczułem lekki, słodki i nienarzucający się smak miodowo- rumowego tytoniu. Byłem zaskoczony, ponieważ zaciekawiła mnie harmonia z jaką te smaki się łączyły. Dodając do tego średnią moc mieszanki, która warunkowała przysłowiowego kopa, uśmiechnąłem się i tym razem zaciągnąłem na pół dymka. Może room note nie powala, ale też nie przeszkadza, tytoń warty jest opalenia przez każdego fajczarza. Do jego zalet zaliczyłbym smak, po części zapach, no i moc oczywiście. Dodałbym także, że każdą fajkę udaje się dopalić do końca, ponieważ podobnie jak w przypadku wiśniowej mieszanki, pali się sucho i przyjemnie.
Wady? Nie palmy go za często, bo zwyczajnie może nam się przejeść. Poza tym, żadnych nie zgłaszam.
Co kryje mieszanka? Przede wszystkim suszoną na słońcu Virginię z domieszką miodu i rumu, a także Black Cavendish i Burley, dla osłabienia mocy.
Polecam wszystkim bez wyjątków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz