Obiecałem Wam, że jeszcze coś napiszę o tych mieszankach. Napiszę o nich jeszcze dwa razy.
Ta mieszanka jest bardzo delikatnym tytoniem. Mikstura zawierająca czarnego Cavendish'a z Virginią zawierającą miód i syrop z aronii. Pomimo tych dodatków jest bardzo wyważony. Nie jest za słodki ani za mdły. Pomimo swej lekkości moc, jaką wyczuwałem to około 3/10. Wierzcie mi, że można się nim napalić. Po otwarciu puszki we znaki daje się stonowany zapach aronii i Virginii. Podczas palenia nie dusi. Czasem potrafi poszczypać w język. Nie radzę palić go zbyt często, gdyż po jakimś czasie może się najzwyczajniej znudzić i przejeść. Osobiście dodam, że pasuje idealnie do kawy lub herbaty z jakimś dobrym ciastkiem.
Room note nadzwyczaj zadowalający i nienarzucający się. Dymek jest lekki i słodkawy.
Dlaczego tak krótko? Uznałem, że musiałbym wypalić jeszcze jedną puszkę tej mieszanki, gdyż nadal pozostaje dla mnie tajemnicą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz