Powered By Blogger

piątek, 14 lutego 2014

Moje fajki. Cz. 1: Peterson Kenmare 107

Powyżej zamieściłem zdjęcie swojego Petersona. Pamiętam, że od momentu, w którym ujrzałem kolekcję fajek Petersona sygnowaną serią Sherlock Holmes, zawsze chciałem mieć choć jedną fajkę tego producenta. Cóż mogę o niej napisać. Warta swojej ceny. Wykonana z korzenia wrzośca, z wymiennym filtrem. Tytoń smakuje w niej naprawdę dobrze i dobrze też się pali. Polecam wszystkim fajczarzom, ponieważ to naprawdę dobrze wykonana fajka. Spełnia wszystkie warunki dobrej fajki. Brak skaz, dobrze sezonowane i obrobione drewno, nie nagrzewa się podczas palenia. Mam nadzieję, że nie będzie to mój ostatni Peterson i w przyszłości stanę się posiadaczem jeszcze kilku fajek tej firmy.
Mateusz

2 komentarze:

  1. Wiedziałam, że ta fajka wygląda znajomo...:D. Blog ciekawy, opisy treściwe. Co do kwestii merytorycznej nie będę się wypowiadać z wiadomych względów :). Nie wiem czy znasz(może tak i może już masz na półce nie wiem) ale jest taka książka "Dym-powszechna historia palenia" ogólnie o paleniu ale jest dużo o kulturze palenia w kulturach świata oraz o tytoniu. Pozdrawiam
    Jania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, posiadam tę książkę :) zanim jednak zacznę pisać o kulturze, zajmę się recenzjami tytoni i fajek. Od czasu do czasu będę również zamieszczał krótkie eseje. Dziękuję za spostrzeżenia :)

      Usuń