Powered By Blogger

czwartek, 1 maja 2014

Moje fajki. Cz. 2: Angelo Cremona 4

Pochwaliłem się Wam już moim Petersonem, teraz przyszła kolej na moją pierwszą bruyer'kę. Był to prezent, który otrzymałem w sierpniu 2013 roku. Pamiętam, że wybieranie odpowiedniej pierwszej mojej bruyer'ki trwało dobre 30 minut. O ile dobrze pamiętam, była wtedy sobota. Cóż mogę o niej napisać. Fajka dla mnie szczególna z dwóch powodów; jeden już podałem, kolejnym jest to, iż dostałem ją od mojej dziewczyny jako prezent półtora rocznicowy. Cechą charakterystyczną tej fajki jest jej kolor. Dowiedziałem się, że jej piaskowa barwa jest naturalnym odcieniem wrzośca. Z czasem jednak fajka lekko pociemniała pod wpływem palenia i teraz przedstawia się bardzo interesująco. Sam kolor nadał jej pewnego rodzaju charyzmy. 
Jest to fajka włoska, jak widać wygięta, o ile się nie mylę w stylu Ball lub Bent. Tytoń nie traci żadnych walorów smakowych; w fajce idealnie układa się proces spalania i uwydatniania smaku wraz z mocą. Zamiast aluminiowego skraplacza w przewodzie dymowym zastosowano 9mm wymienny filtr, co doprowadziło do suchego palenia tytoniu. Według mnie, fajka idealna dla każdego. Jej główną zaletą jest to, że nie nagrzewa się podczas palenia.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz