Teraz przyszedł czas na kolejną mieszankę z kolekcji Barsdorf's- Black Virginia. O tym tytoniu mogę powiedzieć, że jest bardzo mocny i silny w smaku. Na opakowaniu napisano, że aromat jest vaniliowy; muszę temu zaprzeczyć, ponieważ prócz mocno palonej Virginii nie daje się wyczuć żadnego vaniliowego room note'u.
Po otwarciu koperty wydobywa się mocno palony zapach Virginii. Konsystencja mieszanki wysuszona na wiór. W formowaniu swojej opinii pomocnym będzie mi stwierdzenie kolegów, z którymi mieszkał mój kolega, którego poczęstowałem tą mieszanką. Nazajutrz, po wspólnym paleniu, znajomi przychodzą do mnie i pytają, co stało się moim kolegą fajczarzem. Powiedzieli, że jak wrócił od razu poszedł się położyć, a potem skwitował palenie, że ta machorka była najmocniejszą jaką kiedykolwiek palił. Odpowiedziałem im, że zbliża się sesja, więc trzeba pobudzić umysł do konstruowania myśli i doprowadzić do jego pełnej koncentracji. Dodałem też, że tylko poczęstowałem go wspaniałym tytoniem. Od tamtej pory, jak proponowałem mu Black Virginię, grzecznie dziękował i pytał czy mam Barsdorf'a cherry.
Istotnie, mieszanka naprawdę mocna i silna. Dla doświadczonych fajczarzy idealna, dla amatorów natomiast jest pewnego rodzaju szkołą i nauką, że jest wiele tytoni i pomimo że skład pozostaje w gruncie rzeczy ten sam, trzeba doceniać smak i siłę.
Aktualnie już chyba nie produkuje się tej mieszanki, ponieważ na jej miejsce wprowadzono tytoń Bright Virginia, która jest dużo lżejsza i neutralna w mocy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz