Witam wszystkich. Dzisiaj mam dla Was recenzję tytoniu SG Black XX. Pierwszy raz paliłem go na zjeździe fajczarzy z całej Polski i powiem Wam, że polubiłem ten tytoń.
Niektórych zaskoczę, a niektórych pewnie zirytuję, ale ten tytoń ma kształt przysłowiowej kiełbaski. Pamiętam, kolega Karol począł oglądać ten tytoń i podszedł do niego inny fajczarz. Zapytał, po wzięciu kiełbaski od Karola, co ma z nią zrobić? Karol odpowiedział, że może wziąć gryza i podać dalej. Dla mnie jest to pierwszy tytoń SG, któremu ocenę mocy daję mocne 8/10. Również konkretny tytoń nie tylko w mocy, ale i smaku. Można dodać, że po wypaleniu całej fajki, nie chce się palić kolejnej- świadczy to o jego sycącym charakterze. Nie znajdziemy żadnej domieszki aromatów. Długo przygotowywany i poddany wielogodzinnemu paleniu tytoń dla uwydatnienia jego mocy. Pisze się, że jest lekko słodkawy. Tego niestety nie zaobserwowałem. Mimo wszystko polecam wszystkim miłośnikom mocnych machorek. Na pewno nie będą zawiedzeni napełniając swoją bruyerkę tytoniem od SG.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz