Powered By Blogger

sobota, 27 czerwca 2015

Opis tytoniu. Cz. 65: Samuel Gawith Air Mixture i Samuel Gawith 1792 Flake

Szanowni Czytelnicy. Jakiś czas temu nie posiadałem się z radości, kiedy ujrzałem 10-cio gramowe próbki tytoni. Kiedyś, jeszcze przed tym faktem dyskutowałem z kolegą fajczarzem, że fajnie by było, jakby wprowadzono porcjowany tytoń. Po wypaleniu połowy uncji i uprzedniemu zakupieniu jej po dużo niższej cenie, można byłoby sprawdzić, czy warto kupować całą puszkę lub kopertę. Recenzję rozpoczynam zatem od Air Mixture.
Na początku byłem przekonany, że jest to mieszanka w stylu typowo angielskim. Pół na pół w bukiecie tytoni Virginia i Latakia. Otwarłem aluminiową torebkę i nie wyczułem żadnej Latakii. Oczom ukazała się konsystencja Virginii i, jak się później okazało, Burley'a. Nabiłem fajkę i nie powiem, że się nie zaskoczyłem. Dym był bardzo lekki, a smak odświeżający. Ta mieszanka to połączenie smaku mięty i cytryny. Orzeźwiająca i bardzo dobra w smaku. Nie polecam jej palić non stop. Raz na jakiś czas wystarczy jedna, góra dwie fajki. Palenie na przemian z innymi mieszankami wydaje się być oczywiste i bardzo logiczne. Palenie jej bez przerwy spowoduje, że po prostu się znudzi i przestanie zaskakiwać swoimi walorami. Moc oscyluje w granicach 4/10.
Z kolei 1792 Flake to już zupełnie inna bajka. Jest to sama Virginia sprasowana najpierw w plug'a, później pocięta na flake. Jest ciemna, a moc dosyć spora. Określiłbym ją na 7/10. Poza smakiem, przemawia za tym kolor flake'a. Jest ciemno- brązowy. To za sprawą tego, że niektóre liście były ponoć dodatkowo wędzone. Jak sami dobrze wiecie, im ciemniejsza Virginia, tym większa moc. To naprawdę dobra machorka. Room note jest ciężki, ale akceptowalny przez osoby nie biorące udziału w paleniu. Smak poza mocą, wyważony i nie szczypiący w język. Pali się chłodno i sucho do samego końca. Mi osobiście ten tytoń przypadł do gustu bardzo. Jeszcze nieraz go zapalę, ale czekam aż pojawi się pełna, 50-cio gramowa puszka.
Polecam Wam oba tytonie. Tak dla kontrastu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz