Powered By Blogger

wtorek, 18 listopada 2014

Opis tytoniu. Cz. 34: House of Smoke No. 8 English Mixture

Dobry wieczór wszystkim. Przed snem doszedłem do wniosku, że podzielę się z Wami opisem mieszanki typowo i nietypowo angielskiej. Dlaczego wyszedł taki paradoks? Przeczytajcie sami.
W poprzednim poście wspominałem o czasie spędzonym za granicą i próbowaniu nowych mieszanek. W jeszcze wcześniejszych postach wspominałem o tym, że zbytnio nie przepadam za czystą Latakią. Typowe zachcianki znikąd wzięły jednak górę nad wszystkim. Pewnej słonecznej soboty (a w Niemczech nie bywało często słonecznie w tym okresie) doszedłem do wniosku, że muszę zapalić jakąś mieszankę z Latakią. Pomyślałem, że może uda mi się znaleźć coś w stylu Dunhill'a, ale w niższej cenie. Zaraz po śniadaniu wybrałem się ze swoją dziewczyną do naszej zaprzyjaźnionej trafiki. Stałem naprzeciw ściany z mieszankami i wpatrywałem się w napisy na puszkach. Pech chciał, że nie wziąłem okularów, a to prawdziwa tragedia krótkowidza. Zapytam dziewczynę jak to się pyta po niemiecku. Bardzo łamanym niemieckim, o ile można to nazwać niemieckim (potok słów, który wydobył się z moich ust), doszliśmy do consensusu i udało się zakupić ostatnią dostępną puszkę tej mieszanki.
Tytoń typowy i nietypowy. Moim skromnym zdaniem o jego typowości świadczy obecność Latakii. O nietypowości natomiast walory smakowe, aromatyczne i moc. Smak- wyważony, aromat- nie narzucający się, moc- w pełni wystarczająca.
50 gram palenia. Starczyło na 3 tygodnie. Każda fajka wypełniona tym tytoniem była bardzo sycąca i smakowała naprawdę dobrze. W składzie poza Latakią znajdowała się Virginia. Całość mieszanki przypominała blend w stylu Ready Rubbed. Świetnie układała się w fajce i nie przygasała. Paliło się sucho, długo i bardzo syto. Skład określiłbym na 30% Latakii i resztę Virginii. Mieszanka lekko wysuszona. Od czasu do czasu było się czym zaciągnąć. Potrafi stawić na nogi. Jest to tytoń, który zaliczyłbym do bardzo wydajnych, mimo iż czasem potrafię wypalić bardzo dużo. O czym to świadczy? O mocy i zaspokojeniu nikotynowego głodu dla fajczarza. 3 fajki dziennie tej machorki wystarczą w zupełności.
Poleciłbym każdemu. Nawet tym, którzy nie są przekonani do Latakii, tym którzy lubią moc tytoniu (ok. 6/10) oraz tym, którzy lubią poznawać mieszanki z Latakią (niekoniecznie w głównej roli).
Tymczasem zapalę moją wieczorną fajeczkę i pora spać. Dobrej nocy.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz