Dzień dobry. Ten tytoń kupiłem tylko raz w 2013 roku ze względu na cenę. Była przyzwoita i postanowiłem, że do Petersona Sherlock'a Holmes'a, żeby się zbytnio nie przejadł, wezmę coś z innej półki. Postanowiłem się przekonać do spróbowania tej duńskiej mieszanki. Byłem świadomy, że kupuję typowego Duńczyka.
W kopercie znajdziemy 40 gram mieszanki Virginii, Burley'a i Cavendish'a. Wszystko okraszone nutką wanilii i aromatu owoców. Tytoń wilgotny i ciemnej barwy. Pamiętam, że przed paleniem musiałem go lekko podsuszyć przez około 30 minut w temperaturze pokojowej. Po otwarciu koperty wyczuwalny był bardzo słodki zapach wanilii. Owoców nie wyczułem. Nawet podczas palenia jednym, czego można było posmakować to pełnia słodyczy głównego składniku. Palił się nadzwyczaj wilgotno i ciężko było dopalić fajkę do samego końca. W mocy przeciętny; w smaku, aż za słodki i szczypiący.
Nie mogę o nim za dużo napisać, gdyż nie pozostawił po sobie znaczącego śladu w moich gustach. Być może za jakiś czas spróbuję go ponownie. Polecam szczególnie miłośnikom duńskich mieszanek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz